12 rzeczy, których najbardziej brakuje po wyjeździe z Nowego Jorku

IMG_0895Od mojej ostatniej wizyty w Nowym Jorku minęło już pół roku i coraz częściej wracam tam we wspomnieniach i rozmowach. Ostatnio na stronie TimeOut.com był fajny artykuł na temat rzeczy, których nam brakuje po wyjeździe z tego miasta. Mimo, że nie jestem mieszkanką Nowego Jorku,  a samo miejsce nie jest najłatwiejszym do życia, to tak naprawdę z większością tych punktów się zgadzam. Z resztą pisałam już wcześniej o wielu tych rzeczach.

Całonocne sklepiki ze wszystkim, tzw. Bodegi – gdzie indziej na świecie możesz o 2 w nocy kupić całkiem dobrą, świeżo zrobioną kanapkę, paczkę prezerwatyw, kubeł ulubionych lodów i sześciopak piwa w jednym miejscu? Tak szybko można się przyzwyczaić, że wydaje się tobie, ze tak jest wszędzie, że to normalne, że na każdym rogu jest taki przybytek. Po czym wystarczy spakować walizki i wyjechać tylko na weekend poza NYC i nagle zostajemy bez…pudełka prezerwatyw na ten weekend. U nas w Polsce sytuację ratują stacje benzynowe lub Tesco (ale nie znam ich kanapek).

Read more

Paryż vs. Nowy Jork… co je łączy?

Champs Elysees

O ile w Nowym Jorku byłam wiele razy, tak w Paryżu byłam tylko raz i to tylko 4 dni… 3 dni temu 🙂 Trudno jest porównywać oba te miasta, bo są tak bardzo różne. Ale maja też wiele wspólnego. Oto kilka, bardzo subiektywnych, spostrzeżeń 🙂

Miasto Paryż jest bardzo przestronny i zielony, a ulice szerokie, pełne skuterów i małych samochodów (Mini Cooper i Fiat 500). Mnóstwo trawników, skwerów, parków. W Nowym Jorku byłyby one raczej zabudowane apartamentowcami z widokiem na wieżę na Eiffel’a, bo o ile niektóre aleje na Manhattanie są również szerokie, to przez ciasną i bardzo wysoką zabudowę, nie ma tej przestrzeni, która jest w Paryżu. A na ulicach, zamiast skuterów, mamy mnóstwo limuzyn z kierowcami, którzy czekają pod biurowcami, apartamentowcami i sklepami. Po wielokrotnych podwyżkach cen paliwa w USA, pojawiło się też sporo małych aut, nawet widuje się Fiaty 500 🙂 W Nowym Jorku na każdym kroku jest policja. W metrze są ich całe grupy, na ulicy – patrole samochodowe. W Paryżu policji było jak na lekarstwo. Samo metro – zasada działania w obu miastach ta sama: nazwa ostatniej stacji określa nam kierunek w którym chcemy jechać. Ale wydaje mi się, że nowojorskie metro jest lepiej oznakowane, za to w Paryżu jeździ zdecydowanie częściej. Paryskie krótsze pociągi i perony są zdecydowanym przeciwieństwem ich nowojorskich odpowiedników. Obie sieci mają po ponad 100 lat, ale ta z Nowego Jorku jest o wiele bardziej wysłużona. 

Read more