Trochę inne West Side Story

budynek Eldorado
budynek Eldorado

Upper West Side to jedna z bardziej prestiżowych dzielnic Manhattanu, ale bez zadęcia, charakterystycznego dla Upper East Side. Położona dokładnie po drugiej stronie Parku, między 59 a 116 Ulicą, jest mniej sterylna i nie tak sztywna jak sąsiedztwo z przeciwnej strony. Tamtejsze Zarządy wspólnot mieszkaniowych są też o wiele bardziej liberalne od tych na East Side, dlatego tak wiele gwiazd i celebrytów upodobało sobie to miejsce to zamieszkania. Więc jeśli podczas wizyty w NYC, chcemy spotkać kogoś znanego, to warto wybrać się tam na rekonesans, bo szansa na małe tete-a-tete z Bono, który wyszedł na spacer ze swoim psem, jest dość realna 😉

Ale nie zawsze był to dobry adres. Na początku XX wieku, kiedy cały Manhattan skoncentrowany był wokół Midtown, tereny między Central Park a rzeką Hudson miały klimat wręcz sielsko-wiejski. W połowie ubiegłego wieku miejsce to upodobali sobie latynoscy imigranci i liczne gangi, które rządziły na ulicach. Ich zła sława posłużyła za motyw do najsłynniejszego musicalu filmowego – West Side Story. Dopiero wybudowanie Lincoln Center (dzisiaj kulturalne centrum NYC) i boom giełdowy w latach 80-tych przyczyniły się do tego, że ceny mieszkań i apartamentów w tamtym rejonie wystrzeliły w górę.  Dzisiaj dzielnica bardzo się zmieniła i nabrała nowojorskiego sznytu. Mieszkańcy trochę narzekają na to, że małe, klimatyczne sklepiki wypierane są przez sieciówki, a jak rzucisz kamieniem, to na pewno trafisz w jakiś Starbucks. Ale dla nas, turystów, jest to ciekawe doznanie zobaczyć prawdziwych nowojorczyków poza zgiełkiem śródmieścia. 

DSC_0493Dlatego proponuję wsiąść w czerwoną linię metra, dojechać do 86 Ulicy i zrobić sobie spacer w dół Manhattanu. Idąc Broadway możemy zobaczyć zupełnie inny Manhattan. Manhattan, który posłużył za plan zdjęciowy wielu filmów. Na wysokości 80 Ulicy warto zajrzeć do ZABAR’S na zakupy piknikowe, który zrobimy sobie później w Central Park. ZABAR’S to nasza Alma, Piotr i Paweł oraz najlepsze delikatesy razem wzięte. Ikona Nowego Jorku oferuje najlepsze sery, pieczywo, sałaty i gotowe dania. Można dostać oczopląsu, a takiego pikniku, jak po tamtejszych zakupach, nie doświadczycie już nigdy 😉 Kto oglądał film Masz wiadomość, ten być może może pamięta scenę, kiedy Meg Ryan robi zakupy przed Świętem Dziękczynienia i nie ma gotówki przy kasie Cash Only, to właśnie bylo w ZABAR’S. Generalnie cała akcja filmu osadzona jest w Upper West SideKilka ulic niżej, między 75 a 74, jest też słynny, ogromny i nieco tańszy FAIRWAY, gdzie możemy uzupełnić nasze zakupy na piknik. 

Na wysokości 77 Ulicy należy skręcić w stronę Central Park i dojdziemy do ogromnego budynku Muzeum Historii Naturalnej (American Museum of Natural History). Muzem, które ma najwięcej szkieletów dinozaurów na świecie, wymaga poświęcenia mu kilku godzin, więc zostawiamy wizytę na inny dzień, bo piknik czeka.

budynek Beresford

Tak dotarliśmy Central Park West, najlepszego adresu na Manhattanie. To właśnie na tej ulicy znajdują się słynne apartamentowce: Eldorado, Beresford, San Remo i Dakota. Wszystkie miały być z założenia budynkami luksusowymi, gdzie często standardem były pokoje długie na 15 m i wysokie na prawie 5. Zarządzane przez nielubiane co-op , ale jak już wspomniałam, po tej stronie Parku nie tak konserwatywne i restrykcyjne. Dlatego znajdziemy tu bogatych Rosjan i Chińczyków, celebrytów i aktorów, bankierów, prawników i całe towarzystwo, które stać na czynsz wartości nowego Mercedesa. Co miesiąc. 

Eldorado, Beresford i San Remo zaprojektowane przez jednego architekta Emery Rotha, a wybudowane na swoje nieszczęście w latach 30-tych ubiegłego wieku. Na nieszczęście, bo Wielki Kryzys pokrzyżował szyki inwestorów, którzy w tamtym czasie nawet nie odzyskali pieniędzy włożonych w budynki, bo np. San Remo w 1940 roku został sprzedany za… 25 tys.$. Dzisiaj – czynsz standardowego, 200-metrowego apartamentu wynosi tam więcej. A wtedy była to kwota również nieadekwatna do faktycznej wartości nieruchomości. 

Z ww. budynków, najmniej zapłacilibyśmy za przyjemność mieszkania pod numerem 300 w Eldorado. Położony najwyżej, zajmuje cały block pomiędzy 91 i 90 Ulicą. W pięknym stylu art deco, z 2 wieżami i 30 piętrami. Mieszkali tam m.in. Bono (w 2008 roku sprzedał swój apartament za 5 mln $), Alec Baldwin (w 2012 roku sprzedał apartament z 22 piętra za 10 mln $), Moby, FayeDunaway czy Michael J. Fox. 

budynek San Remo

Niżej, na rogu 81 Ulicy i Central Park West mamy Beresford pod numerem 211. Tu już jest drożej i bardziej dystyngowanie (jeśli można w ogóle dokonać hierarchii wśród tych 4 apartamentowców 😉 ). 23-pietrowy budynek gabarytowo jest jednym z większych w tym rejonie. Tworzą go w sumie 3 połączone budynki z 3 wieżami. Jerry Seinfeld ma tam 2-poziomowy apartament, a dla swoich 20 Porsche wybudował prywatny garaż ulicę obok. Za sąsiadów ma Dianę Ross i Johna McEnroe.

Im niżej, tym drożej. Dochodzimy do skrzyżowania z 75 Ulicą i numeru 145 – słynne San Remo. Na 28 piętrach mieszka tyle osobistości, że nie mam pojęcia, jak ich ego jest w stanie się pomieścić pod jednym dachem 😉 Na szczęście od 18 pietra budynek rozdziela się na 2 wieże. W wieży północnej na każdym piętrze jest tylko jeden apartament, „marne” 230 m kw.. z 2 sypialniami. Za to w wieży południowej, chcąc uniknąć ciasnoty ;), połączono piętra, tworząc ponad 500-metrowe dwupoziomowe apartamenty, które miały być konkurencją dla budynków z Piątej Alei i Park Avenue. Innowacyjny projekt 2 wież w budynku Roth powtórzył później w Eldorado, a także wielu architektów po nim. To tutaj Jobs sprzedał swój odnowiony penthouse, w którym nigdy nie zamieszkał, Bono za 15 mln $ w 2008 roku, po tym, jak ten sprzedał swój w Eldorado. Z kolei Steven Spielberg sprzedał swój apartament (560 m kw.) Tigerowi Woods za 28 mln $ w tym samym roku. W jednej z wież nadal mieszka Demi Moore, a wcześniej mieszkała tam z Brucem Willisem. Lista jest długa: Dustin Hoffman, Glenn Close, Aaron Spelling, a Rita Hayworthspędziła tam ostatnie lata swojego życia. 

budynek Dakota

Trzy przecznice niżej dochodzimy do numeru 1 wśród wszystkich co-op na całym Manhattanie – budynek Dakota, najbardziej eksluzywny adres na Manhattanie, marzenie wielu Amerykanów, miejsce zamieszkania elity artystycznej. Dakota niestety najbardziej kojarzy się z Johnem Lennonem i jego tragiczną śmiercią w 1980 roku, kiedy psychofan zastrzelił go pod bramą budynku. Jego ekscentryczna żona, Yoko Ononadal jest właścicielką kilku mieszkań wDakocie. Mieszkali tam także m.in. Boris Karloff, Leonard Bernstein, Judy Holliday i Lauren Baccal. Wnętrza Dakoty posłużyły za scenografie w wielu filmach, między innymi do Rosemary’s Baby Polańskiego.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się część Central Parku poświęcona Lennonowi, uporządkowana i utrzymywana dzięki Yoko Ono – Strawberry Fields.  Wejście na wysokości 72 Ulicy. Doskonałe miejsce na nasz piknik 🙂

15.CentralParkWest.88million.terrace-2
widok z tarasu Ekateriny Rybolovlev

A na zakończenie spaceru, najnowszy apartamentowiec w tym rejonie, nr 15 na Central Park West, w skrócie 15 CPW.  Inwestycja zakończona w 2008 roku pochłonęła blisko miliard $, a sprzedaż mieszkań przyniosła drugie tyle. Wszystkie lokale sprzedane jeszcze na etapie budowy, co w USA jest rzadkie. To tam rosyjski miliarder, Dmitry Rybolovlev, kupił 22-letniej córce penthouse za 88 mln $, była to najdroższa transakcja na rynku nieruchomości w Nowym Jorku. Ale najwidoczniej warto tyle zapłacić za sąsiedztwo Denzela Washingtona, Stinga i Marka Wahlberga. Mimo, że brak mu jeszcze tej aury i historii, którą mają San Remo czy Dakota, ale obecnie to najgorętszy adres na Manhattanie. Warto zapamiętać – róg 61 Ulicy i Central Park West, zaraz przy Columbus Circle. 

Nowy Jork to nie tylko zakupy, drapacze chmur i Sylwester na Times Square. Nowy Jork to też kawał historii. Warto o tym pamiętać przy okazji wizyty w tym mieście. 🙂