Jazda metrem bez trzymanki… albo bez spodni

nopantsSytuacja: Styczeń. Zimno. Niedzielne popołudnie. Jadę zielona linia metra. Siedzę na przeciwko drzwi. Pociąg zatrzymuje się na stacji. Wsiadają pasażerowie. Miedzy innymi młody mężczyzna w szarym płaszczu. Bez spodni. Ma tylko na sobie kolorowe bokserki. Wchodzi. Zachowuje się jak gdyby niby nic.  Staje na środku przedziału i zaczyna czytać książkę.

Myśli w głowie: Wariat? Chyba nie, poza brakiem spodni wygląda normalnie. Ekshibicjonista? Eee, byłoby trochę za oczywiste. Imprezowicz? Zabalował, przeleciał  jakąś pannę, a później w popłochu nie zdążył założyć spodni. Uciekł, jak się zorientował ze to była mama jego kolegi. Hmm, możliwe…

Byłby to jednak duży zbieg okoliczności, bo dojeżdżamy do następnej stacji, otwierają się drzwi i wsiada więcej osób… bez spodni. Mężczyźni i kobiety. Każdy z osobna. Jakby się w ogóle nie znali. Jedni stoją, drudzy siedzą. Coś czytają albo słuchają muzyki.

photo 1[37]Już sam nie wiem, co w tej całej sytuacji jest zabawniejsze? Obserwowanie tych wszystkich, śmiertelnie poważnych, pasażerów bez spodni w środku zimy, czy tez konsternacja i zagubienie pozostałych pasażerów. O ile rechocząca grupa studentów ma świadomość, ze to jest Nowy Jork i to musi być jakiś żart, o tyle siedząca naprzeciwko starsza pani, z wytrzeszczonymi oczami i opadniętą, sztuczną szczęka, nie ma zielonego pojęcia, co jest grane. Zero. Null. Nada.

Punkt kulminacyjny tej całej sytuacji mial dopiero nastąpić. Kolejny przystanek. Pociąg się zatrzymuje. Drzwi się otwierają. Nie ma żadnych znaków porozumiewawczych. Żadnych spojrzeń. Wszyscy pasażerowie w majtkach po prostu wysiadają. Drzwi się zamykają. Pociąg odjeżdża.

Deja vu? W kolejnych latach, w podobnych okolicznościach, miałem okazję doświadczyć ponownie „jazdy metrem bez spodni”, ale tym razem byłem już przygotowany i wiedziałem co jest grane.

photo 2[45]The No Pants Subway Ride” jest corocznie organizowany w NYC już od 2002 roku. Zasady są proste: w grudniu, na stronie organizatorów ogłaszana jest data i godzina (niedziela w styczniu). Tego dnia, w ustalonym czasie, wszyscy ochotnicy podróżują nowojorskim metrem, ubrani normalnie, jak na zimowe popołudnie przystało, za wyjątkiem oczywiście spodni (spodnie zostają w domu, albo chowane są do plecaka). Każdy ma się zachowywać poważnie i udawać ze nikogo nie zna. O umówionej godzinie wszyscy zjeżdżają się na plac Union Square.

Cały pomysł zaczął się jako żart. Został zorganizowany przez 7-osobową grupę znajomych. W trzynastą rocznice, która miała miejsce 13 stycznia 2014 roku, imprezę przeprowadzono w 60 miastach, w 25 krajach na całym świecie i wzięło w niej udział dziesiątki tysięcy ludzi.