Dlaczego taksówki w Nowym Jorku są żółte?

Żółte są tylko te z Manhattanu i z medalionem na masce. Jest ich ponad 13tys. na małej wyspie o długości 21km i szerokości 4-12 km. Yellow Cab to obok Statuty Wolności i Empire State Building, najbardziej rozpoznawalna ikona Nowego Jorku. Każdy, kto ze mną był w NYC, zawsze chciał zdjęcie jak wsiada, jak wysiada lub chociaż z żółtą taksówka w tle. A ja nadal lubię robić zdjęcia, na których one są.

Taksówki w Nowym Jorku nie od początku były żółte. New York Taxicab Company, które powstało na początku XX wieku, faktycznie miało 700 taksówek w kolorze żółtym, ale samochody innych firm były najczęściej czarne, choć popularne były również czerwono-zielone auta.

Dopiero w 1967 roku, w związku z coraz większą ilością taksówek bez licencji, miasto Nowy Jork nakazało, aby wszystkie taksówki z medalionami miały kolor żółty – podobno ulubiony kolor żony szefa departamentu, co miało je wyróżniać. A dzisiaj, jest to często dominujący kolor na ulicach Manhattanu 🙂

A co to jest ten medalion? Medalion to nowojorska koncesja na prowadzenie żółtej taksówki. Jest wielkości tabliczki czekolady i kosztuje majątek. Większość medalionów wyemitowano jeszcze w 1937 r., kiedy taką licencję można było kupić za 10 $, po wojnie trzeba było za licencję zapłacić już 2,5 tys.$, a w latach 70 –tych aż 50 tys.

Dzisiaj jest wart znacznie więcej. Ile? Nawet milion dolarów …

nyctaxiDwie metalowe plakietki osiągnęły rekordową cenę w 2011 roku. Za każdą z dwóch licencji zapłacono po 1 mln $.

A dlaczego tak dużo? Obie sprzedane licencje są tzw. licencjami korporacyjnymi. Posiadacz takiego zezwolenia nie jest zobligowany osobiście do jeżdżenia po mieście żółtą taksówką, tylko ją za grube pieniądze podnajmuje. Dlatego mimo, że taksówek w NYC jest 13 tys., to taksówkarzy pewnie 3-4 razy tyle 🙂

Podczas moich wizyt w Nowym Jorku, przekonałam się, jak trudno jest złapać taksówkę. Ten numer z podniesiona ręką i gwizdnięciem jest mocno przereklamowany. A już w godzinach wieczornych lub nocnych w sobotni wieczór zatrzymanie wolnej taksówki graniczy z cudem i jest prawdziwym polowaniem.

Kolejna trudna pora na złapanie yellow cab to tzw. Broadway Time. Mniej więcej około północy z teatrów na Broadway wylewa się kilka tysięcy ludzi. I się zaczyna kolejne przedstawienie, już mniej kulturalne, a bardziej przypominające rzymskie igrzyska. Najbardziej teatralna ulica świata zamienia się w scenę zawziętej walki o taksówki.

Swego czasu Dziennik wydawany dla Polonii zamieścił instrukcje, jak postępować w takich sytuacjach: Aby złapać mknący żółty bolid, trzeba mieć nie tylko szczęście, ale również sporą dozę zimnej krwi i bezczelności. Nie wolno zawahać się przed takimi działaniami jak oblanie kawą biznesmena w garniturze Prady, kopnięcie w goleń zakonnicy czy dźgnięcie parasolem niewidomego.

Kierowcy yellow cab to w większości muzułmańscy imigranci (często nielegalni), którzy po angielsku mówią niewiele, co prowadzi do nieporozumień, bo oczywiście, nie informują, że nie rozumieją. Jeżeli chcemy jak najszybciej dotrzeć na ulicę 40, najlepiej od razu poprosić na Forty Second Street i uniknąć dziesięciominutowej dysputy lingwistycznej pod hasłem What the fuck is forftfieh, ftfeh, feh, man? – radzi nowojorska prasa.

IMG_0894IMG_0895

Według statystyk, ulice Nowego Jorku są dla kierowców najniebezpieczniejszym miejscem na całym kontynencie, a co roku dochodzi do ponad 5 tys. wypadków z udziałem żółtych taksówek, dlatego Napiwek dla taksówkarza nie jest w Nowym Jorku wyrazem wdzięczności za ponadprzeciętnie wysoką jakość usługi – powiedział kiedyś Piotr Milewski, nowojorski korespondent Radia Zet i TVN 24 – Płacisz górką za to, że dojechałeś na miejsce cały i zdrowy.

IMG_4900Coś w tym jest, bo jazda po Manhattanie wcale nie jest taka prosta, a czasami przypomina zaciekły rajd, jakiego w filmie nie zobaczysz (jak np. skręcanie ze skrajnie prawego pasa, na alei z 7 pasami w jednym kierunku, w lewo) , a każdy kto jechał w Nowym Jorku taksówką ma swoją cabby horror story.

Ale mimo tego, taksówki, obok autobusów i metra, uważane są tutaj przez wszystkich jako środek transportu publicznego,. Posiadanie samochodu na Manhattanie oznacza najprawdopodobniej, że jest się bardzo bogatym, albo żyje się tam od pokoleń. Więc w okolicy Wall Street czy Upper East Side raczej nikt do metra nie zejdzie, więc albo wsiada do czekającej limuzyny lub po prostu „łapie cab”.

Jazda taksówką nie jest droga. Zwłaszcza dla nowojorczyków. Stąd zdziwienie Carrie Bradshaw, jak próbowała przejażdżki autobusem i za bilet zapłaciła 2$, a taksówka kosztowałaby 4$.

IMG_2120Przykładowy koszt przejazdu w nocy z Manhattanu na Queens (jazda 15-20min.) to około 20-25$ razem z napiwkiem. Z lotniska JFK na Manhattan opłata jest stała 52$ (cena z kwietnia 2014r.) plus ewentualne dodatkowe opłaty za tunel lub most. Więc przeliczając 1:1, bo tak powinniśmy na to patrzeć, nie jest to wiele, bo nocna taksówka z Sopotu do Gdańska (trasa porównywalna do tej Manhattan-Queens) kosztuje 50zł 🙂  A poruszając się w rejonie tej samej dzielnicy jest to z reguły 10-15$. Dlatego nowojorczycy rocznie na taksówki wydają ponad miliard $.

Należy pamiętać o napiwku 10-20%. Brak tipa naraża nas w najlepszym przypadku na nieprzyjemny komentarz, a w większości przejażdżek wręcz upomnienie się o niego. Napiwek w NYC rzecz święta 🙂

A wracając do kolorów taksówek – latem 2013 roku pojawiły się także zielone. Ale serce Nowego Jorku, Manhattan, nadal należy do yellow cabs, a zielone jeżdżą w pozostałych dzielnicach. Widziałam, ale jeszcze nie jechałam…

NYC bez żółtych taksówek? Niemożliwe.